WejścieŚwiadectwa
Świadectwa

Poszukując sensu życia

Olga Kurylenko, znana jako dziewczyna Jamesa Bonda, tłumaczy dlaczego „Tam żyją smoki” (There Be Dragons), nowy film Rolanda Joffé o św. Josemarii, jest ważny dla każdego.

4 lutego 2011

Dlaczego uważam, że ten film jest ważny dla wszystkich z nas? Ponieważ dotyka najbardziej istotnych pytań, i porusza temat miłości. A to dotyczy nas wszystkich. Ten film jest o miłości, o poszukiwaniu sensu życia. A myślę, że tego właśnie wszyscy szukamy. Ten film jest o podejmowaniu wyborów, a każdego dnia naszego życia musimy je podejmować. Jest o radzeniu sobie z negatywnymi uczuciami, z nienawiścią i gniewem. O tym, jak próbować być lepszym człowiekiem. Poszczególne postaci robią to w mniejszym lub większym stopniu.

[więcej...]

Jedna z największych radości w moim życiu

Ksiądz, kapelan i wykładowca teologii moralnej na Uniwersytecie Los Andes w Chile

4 lutego 2011

Jose Miguel Ibanez Langlois urodził się w Santiago w Chile w 1936 roku. Został wyświęcony na księdza w 1960 roku. Uzyskał stopień doktora filozofii na Uniwersytecie Complutense w Madrycie i kolejny na Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie. Był członkiem Międzynarodowej Komisji Teologicznej. Obecnie pracuje jako kapelan i wykładowca teologii moralnej na Uniwersytecie Los Andes w Chile.

[więcej...]

Inny rodzaj szczęścia

Marcela Trujillo, Kolumbia

Colombia, 29 stycznia 2011

Zaraz po ślubie wykryto u mnie raka szyjki macicy. Przeszłam operację, zostałam poddana leczeniu. Udało się! Dzięki miłości mojego męża i wiedzy księdza-lekarza, który odradził mi zastosowanie terapii powodującej niepłodność. Istniały przecież inne metody. Trzy lata po wyleczeniu na świat przyszła Maria Antonia, a trzy lata później Nicolas i Isabel. Nasza najmłodsza córka urodziła się z zespołem Downa.

[więcej...]

Jak spotkałam się ze Św. Josemaríą

Irena Kalpas, Polska

Warszawa, 8 stycznia 2011

Nie znałam go, właściwie mało co o nim słyszałam, ale...chyba on mnie znał...

Tak po prostu spotkał mnie w Warszawie, na ulicy Filtrowej 27, w rocznicę swojej śmierci, 26 czerwca o godzinie 11.ej, i kazał mi nacisnąć klamkę furtki do ogródka przy domu, z którego 58 lat temu (11 sierpnia 1944 roku) wygnały mnie i moich najbliższych złe siły wojny. Przez te lata nigdy tam nie byłam, zbyt bolesne były dla mnie wspomnienia kochanych, którzy zginęli.

[więcej...]

Śp. Josefina Magno, lekarz medycyny, bohaterka śmiertelnie chorych i ich rodzin

Josefina Magno, lekarz medycyny, jedna z założycielek ruchu hospicyjnego w Stanach Zjednoczonych

26 listopada 2010

Prawdopodobnie najbardziej znaną kobietą z Opus Dei w Stanach Zjednoczonych była śp. Josefina Magno, lekarz medycyny, uznawana za jednego z założycieli ruchu hospicyjnego w Stanach Zjednoczonych. Opieka hospicyjna zapewnia pacjentom cierpiącym na nieuleczalne choroby i ich rodzinom wsparcie jakiego potrzebują aby móc umrzeć w spokoju i z godnością. Opieka hospicyjna jest obecnie szeroko dostępna, ale kiedy dr Magno przyjechała do Stanów Zjednoczonych w 1969 roku – praktycznie nie istniała.

[więcej...]

Francis Kardynał Arinze

Kardynał Arinze, emerytowany przewodniczącym Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów

26 listopada 2010

Jeśli jakiś ksiądz uważa, że postać osła jest obraźliwa, radzę mu, aby przeczytał ten oto tekst św. Josemarii:

Jezus zadowala się nędznym zwierzęciem jako tronem. Nie wiem jak wy, ale ja nie czuję się poniżony, uznając, że w oczach Pana jestem jak osiołek: byłem przed Tobą jak juczne zwierzę. Lecz ja zawsze będę z Tobą: Tyś ujął moją prawicę, trzymasz mnie za uzdę.

[więcej...]

Tak, Bóg jest moim Ojcem!

Virginia, prawnik i matka trójki dzieci. Hong Kong

6 listopada 2010

Virginia jest Współpracownikiem Opus Dei i pisze z Hong Kongu o wstawiennictwie Św. Josemarii i chorobie jej syna.

Mój syn Guillermo miał zupełny niedorozwój spoidła wielkiego mózgu. Diagnoza została postawiona w czasie mojej ciąży i towarzyszyły jej liczne komplikacje, które zmusiły mnie do przeżycia wielu miesięcy strachu i niepewności.

[więcej...]

Wywiad z Wiesławą Durmaj, współpracowniczką Opus Dei w Polsce (Woliny-Mazury Zachodnie)

27 października 2010

Jak Pani poznała Dzieło?
Dzieło poznałam sześć lat temu. Był to moment szczególny w moim życiu. Uświadomiłam sobie wówczas, że moja wiara jest trochę martwa. Codziennie się modliłam, chodziłam w święta do Kościoła, znałam prawdy wiary, a jednocześnie w pracy i w domu postępowałam jak dyktował mi mój temperament, jak oczekiwało środowisko no i zawsze obecna pycha, egoizm, lenistwo itp. Ta dwoistość, właściwie schizofrenia zaczęła mi bardzo przeszkadzać i dlatego postanowiłam coś w moim życiu zmienić i szukałam sama nie wiedziałam dokładnie czego. Pewnego dnia zupełnie przypadkowo wpadła mi w ręce gazeta, w której przeczytałam artykuł o ludziach z Opus Dei, którzy założyli przedszkole. To było jak rażenie piorunem. Wiedziałam, że chcę poznać Dzieło i tych ludzi i tak znalazłam się na moich pierwszych rekolekcjach w Bożej Woli.

[więcej...]

Święta codzienność

Agnieszka Kula

26 października 2010

Boża ingerencja

Pięcioro dzieci biega po domu. Najmłodszy Jaś ma półtora roku, przed chwilą próbował wyłączyć mi komputer, teraz zaczyna sam schodzić po schodach. Może powinnam przerwać pisanie i za nim pobiec, ale poruszam się coraz wolniej (za tydzień urodzi się Cecylka), a on zaraz będzie i tak na dole. Nie ruszając się z miejsca, proszę o pomoc jego Anioła Stróża.

[więcej...]

Marie Cantin

Absolwentka medycyny. Gospodyni domowa. Quebek, Kanada

7 września 2010

Duże wrażenie wywarła na mnie miłość św. Josemaríi do tego źródła łaski, jakim są Sakramenty. Msza Święta, „centrum i korzeń życia chrześcijańskiego", staje się w coraz większym stopniu - tak jak było to w jego życiu - osią, wokół której obracają się moje dni. (...) Od początku urzekło mnie przesłanie dotyczące pracy. Bardzo cenię odkrycie, że tym, co nadaje wartość naszym zajęciom, jest miłość do Boga. Założyciel Opus Dei często powtarzał, że właśnie w materialnych rzeczach tego świata mamy się uświęcać, służąc Bogu i innym ludziom. Patrząc z takiego punktu widzenia, prosta czynność przygotowania obiadu lub wykąpania dziecka nabiera niezwykłej wartości.