Wej¶cieDokumentacjaZarys jego osobowo¶ciBaptysterium św. Jana na Lateranie
Dokumentacja

Baptysterium św. Jana na Lateranie

Miejsca Rzymu (10)

Tagi: Apostolstwo, Miejsca Rzymu, Opus Dei
Pierwsze ko¶cio³y domowe i baptysterium ¶wiêtego Jana na Lateranie
W pierwszych wiekach, z powodu prze¶ladowañ, sprawowanie Eucharystii oraz katecheza mia³y miejsce w prywatnych domach, które chrze¶cijañskie rodziny – zwykle bogatsze, a wiêc dysponuj±ce obszerniejszymi mieszkaniami - udostêpnia³y Ko¶cio³owi. By³y to pierwotne ko¶cio³y domowe, nazywane w Rzymie równie¿ titulus.
Titulus by³a to drewniana tabliczka zawieszana przy wej¶ciu do willi rzymskich, na której by³o napisane nazwisko w³a¶ciciela. Domy by³y nazywane tak¿e od gens, czyli rodu.
Z biegiem czasu, wiele domus ecclesiae przesz³o w posiadanie Ko¶cio³a i kiedy zapanowa³a wolno¶æ, na owych czczonych miejscach pobudowano ¶wi±tynie chrze¶cijañskie, których historia siêga w niektórych przypadkach po epokê apostolsk±, a w innych do znanych rzymskich mêczenników. Od IV wieku ka¿dy z ko¶cio³ów domowych by³ po¶wiêcany jakiemu¶ ¶wiêtemu, nierzadko by³emu w³a¶cicielowi nieruchomo¶ci, który odda³ dla wiary nie tylko swój dom, ale w³asne ¿ycie.
Tituli, które pojawiaj± siê w staro¿ytnych dokumentach pozwalaj± nakre¶liæ rodzaj mapy, pozwalaj±cej zorientowaæ siê, jak byli rozmieszczeni chrze¶cijanie w Wiecznym Mie¶cie do III wieku. Najstarszymi s±: titulus Clementis (dzisiaj Ko¶ció³ ¶w. Klemensa), Anastasiae (¶w. Anastazji), Vizantis (¶wiêtych Jana i Paw³a, na Caeliusie), Equitii (¶wiêtych Sylwestra i Marcina ai Monti, na Eskwilinie), Chrysogoni (¶w. Chryzogona, na Zatybrzu), Sabinae (¶w. Sabiny, na Awentynie), Gaii (¶w. Zuzanny), Crescentianae (¶w. Sykstusa) i Pudentis (¶w. Pudencjany). Owe dziewiêæ titulus siêgaj± pocz±tków chrze¶cijañstwa w Rzymie. Trzy kolejne s± z koñca III wieku: titulus Callisti (obecnie Matki Bo¿ej na Zatybrzu), Ceciliae (¶w. Cecylii) oraz Marcelli (¶w. Marcelego al Corso).
Wed³ug obliczeñ, do Edyktu Mediolañskiego (313 rok), w Wiecznym Mie¶cie istnia³o ponad dwadzie¶cia titulus lub ko¶cio³ów domowych. Nawróci³o siê ju¿ wtedy na chrze¶cijañstwo oko³o jednej trzeciej mieszkañców, jednak nie znajdowa³o to odbicia w wygl±dzie miasta, poniewa¿ Ko¶ció³ nie posiada³ osobowo¶ci prawnej. Cesarz Konstantyn, poza tym, ¿e zezwoli³ na publiczny kult chrze¶cijañski, zacz±³ budowê pierwszych bazylik chrze¶cijañskich w Rzymie i Jerozolimie.


Lud ze szlachetnego rodu
Pierwsz± ¶wi±tyni± chrze¶cijañsk±, któr± pobudowano w Wiecznym Mie¶cie, by³a Bazylika Laterañska, wzniesiona na terenie zajmowanym a¿ dot±d przez koszary prywatnej gwardii cesarskiej. Przez kilka wieków – a¿ do okresu Awinioñskiego – to tam mie¶ci³a siê siedziba papieska, przez co bazylika zas³ugiwa³a na tytu³ cunctarum mater et caput ecclesiarum, który jeszcze mo¿na przeczytaæ na wej¶ciu.
Kopuła baptysterium
Kopuła baptysterium
Na pocz±tku otrzyma³a nazwê Bazyliki Zbawiciela, jednak w ¶redniowieczu po¶wiêcono j± tak¿e ¶w. Janowi Chrzcicielowi i ¶w. Janowi Ewangeli¶cie. Papie¿ Sylwester poswiêci³ j± w roku 318, chocia¿ minê³y jeszcze dziesi±tki lat zanim zupe³nie j± skoñczono. By³a od tego czasu wiele razy odbudowywana z powodu kradzie¿y, trzêsieñ ziemi i po¿arów. Aktualny jej kszta³t pochodzi z po³owy XVII wieku i zawdziêczamy go Borrominiemu, choæ fasada i absyda zosta³y jeszcze pó¼niej zmienione.
W niedalekiej odleg³o¶ci od Bazyliki, w prawym rogu wielkiego placu San Giovanni, wyró¿nia siê staro¿ytnym wygl±dem budynek postawiony na planie o¶miok±ta, skromnie ozdobiony, ale o harmonijnych liniach. To baptysterium. Pochodzi z V wieku i zosta³o pobudowane za pontyfikatu Sykstusa III w miejscu, gdzie by³o inne, wzniesione z rozkazu Konstantyna.
Piêæ fresków na ¶cianach przedstawia sceny z ¿ycia Konstantyna, w¶ród których mo¿emy wyró¿niæ objawienie Krzy¿a ¦wiêtego wraz z obietnic±: in hoc signo vinces (tym znakiem zwyciê¿ysz). Tradycja podaje, ¿e mia³o ono miejsce podczas postoju na Saxa Rubra, w przeddzieñ bitwy na Ponte Milvio, w której Konstantyn pokona³ Maksencjusza.
Po ¶rodku znajduje siê okr±g³y basen, w którym pierwotnie chrze¶cijanie byli chrzczeni przez zanurzenie. Basen jest otoczony o¶mioma kolumnami z porfidu, w stylu joñskim i korynckim.
Kolumny podtrzymuj± architraw, z napisami po ³acinie, przypisywanymi Papie¿owi ¶w. Sykstusowi III (432-440), które streszczaj± w godny podziwu sposób naukê chrze¶cijañsk± na temat Chrztu. Brzmi± tak wspaniale, ¿e warto przytoczyæ je w oryginale. Poni¿ej dodajemy t³umaczenie na jêzyk polski.


GENS SACRANDA POLIS HIC SEMINE NASCITVR ALMO
QVAM FECVNDATIS SPIRITVS EDIT AQVIS
VIRGINEO FETV GENITRIX ECCLESIA NATOS
QVOS SPIRANTE DEO CONCIPIT AMNE PARIT
COELORVM REGNVM SPERATE HOC FONTE RENATI
NON RECIPIT FELIX VITA SEMEL GENITOS
FONS HIC EST VITAE QVI TOTVM DILVIT ORBEM
SVMENS DE CHRISTI VVLNERE PRINCIPIVM
MERGERE PECCATOR SACRO PVRGANTE FLVENTO
QVEM VETEREM ACCIPIET PROFERET VNDA NOVVM
INSONS ESSE VOLENS ISTO MVNDARE LAVACRO
SEV PATRIO PREMERIS CRIMINE SEV PROPRIO
NVLLA RENASCENTVM EST DISTANTIA QVOS FACIT VNVM
VNVS FONS VNVS SPIRITVS VNA FIDES
NEC NVMERVS QVEMQVAM SCELERVM NEC FORMA SVORVM
TERREAT HOC NATVS FLVMINE SANCTVS ERIT

Tutaj rodzi siê lud ze szlachetnego rodu, przeznaczony do Nieba,
Poczêty w wodach p³odnych Duchem.
Matka Ko¶ció³ w dziewiczym porodzie wyda na ¶wiat
Tych, których poczê³a za spraw± Ducha Bo¿ego.
Oczekujcie królestwa niebieskiego, wy którzy jeste¶cie narodzeni na nowo w tym ¼ródle:
Szczê¶liwe ¿ycie nie jest dla tych, którzy urodzili siê tylko jeden raz.
Oto ¼ród³o ¿ycia, które obmywa ca³± ziemiê,
Które bierze pocz±tek w ranach Chrystusa.
Zanurz siê grzeszniku, w tym ¶wiêtym i oczyszczaj±cym strumieniu,
Którego fale przywracaj± m³odo¶æ zestarza³ym.
Je¶li chcesz byæ niewinny, obmyj siê w tych wodach,
Zarówno kiedy ci±¿y na tobie grzech odziedziczony, jak i w³asny.
Nic ju¿ nie dzieli tych, którzy narodzili siê na nowo i stanowi± jedno
Przez jeden Chrzest, jednego Ducha, jedn± wiarê.
Niech nikogo nie przestraszy ani liczba ani ciê¿ar w³asnych grzechów:
Kto narodzi³ siê z tej wody ¿ywej bêdzie ¶wiêty.

Aposto³owie aposto³ów
Przez Chrzest wszyscy chrze¶cijanie s± powo³ani do ¶wiêto¶ci i do apostolstwa. Napis na baptysterium laterañskim pokazuje, ¿e pierwsi chrze¶cijanie mieli tego ¿yw± ¶wiadomo¶æ. Dlatego ¶w. Josemaría wyja¶niaj±c ducha Opus Dei, porównywa³ go z pierwszymi chrze¶cijanami; którzy swe chrze¶cijañskie powo³anie prze¿ywali dog³êbnie; doskona³o¶ci, do której zostali wezwani przez prosty i wznios³y fakt Chrztu ¦wiêtego szukali z ca³± determinacj±. (“Rozmowy”, nr 24).
W pierwszych wiekach, neofici byli chrzczeni przez potrójne zanurzenie – ku czci Trójcy ¦wiêtej – w basenie baptysterium. Przez kolejny tydzieñ nosili bia³± tunikê, jako wyraz, ¿e nie chcieli splamiæ grzechem swojej duszy oczyszczonej w odradzaj±cych wodach. Kiedy zdarzy³ im siê upadek, pe³ni bólu przystêpowali do Sakramentu Pokuty. Jednak, jak wielkie by³o ich pragnienie ¶wiêto¶ci! Jak daleka by³a ich walka od walki negatywnej...! Byli szczê¶liwi ze znalezienia Prawdy i Dobra – Mi³o¶ci Bo¿ej – i pragnêli w sposób naturalny, i¶æ do Boga w towarzystwie wielu innych: krewnych, przyjació³, s±siadów, towarzyszy pracy... G³osili Ewangeliê z rado¶ci± i Bóg da³ im du¿o owoców. Jednak wiemy, ¿e czasami w g³oszeniu przes³ania o zbawieniu, stawk± by³o ¿ycie lub powa¿ne trudno¶ci. A jednak pierwsi chrze¶cijanie nie zatrzymali siê przed przeciwno¶ciami: w ich postêpowaniu wile razy rozbrzmiewa³y s³owa wypowiedziane przez Piotra i Jana, kiedy chciano ich uciszyæ: “bo my nie mo¿emy nie mówiæ tego, co¶my widzieli i s³yszeli” (Dz 4,20).
Dzisiaj tak jak wczoraj, przypada ochrzczonym zadanie, aby zbawienie dotar³o wszêdzie i do wszystkich (Spr. Sobór Watykañski II, Dekret Apostolicam actuositatem, nr 3). Dlatego jako chrze¶cijanie, nie tylko staramy siê o apostolstwo osobiste, ale winni¶my zachêcaæ naszych przyjació³, by oni tak¿e stawali siê aposto³ami i anga¿owali siê we wspania³± pracê przybli¿ania dusz do Chrystusa.
Ka¿dy z was powinien staraæ siê o to, by staæ siê aposto³em aposto³ów, napisa³ ¶w. Josemaría w Drodze (p. 920). Bóg liczy na ka¿dego chrze¶cijanina, by “wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1Tm 2,4). Dlatego przynagla nas, by wszyscy chrzescijanie u¶wiadomili sobie swoje powo³anie do ¶wiêto¶ci i do apostolstwa. W ten sposób przybli¿± wiele osób do szczê¶cia i oni sami bêd± bardzo szczê¶liwi, gdy¿ nape³ni± sensem chrze¶cijañskim i nadziej± ka¿d± rzeczywisto¶æ ludzk±: Na mocy Chrztu ¶wiêtego jeste¶my powiernikami s³owa Chrystusa, które u¶mierza, rozp³omienia i nape³nia pokojem zranione sumienia. Aby jednak Pan dzia³a³ w nas, musimy Mu powiedzieæ, i¿ jeste¶my gotowi do walki ka¿dego dnia, mimo ¿e czujemy siê s³abi i bezu¿yteczni, mimo ¿e odczuwamy olbrzymi ciê¿ar osobistej nêdzy i osobistej niemocy. Musimy Mu powtarzaæ, ¿e ufamy Mu, liczymy na Jego pomoc, nawet – jak Abraham – wbrew wszelkiej nadziei (Rz 4,18). W ten sposób bêdziemy pracowaæ z odnowionym zapa³em i nie¶æ bêdziemy ludziom pokój. Wolni od nienawi¶ci, podejrzeñ, ignorancji, niezrozumienia, pesymizmu, poniewa¿ Bóg wszystko mo¿e (“Przyjaciele Boga”, nr 210).